Zderzenie filmu z książką

stephen-king-cover-ftr

Kilka dni temu na półkę z przeczytanymi książkami trafiło ,,Miasteczko Salem”. Jest to jedno z wielu wyśmienitych dzieł napisanych przez Stephena Kinga, muszę przyznać że uwielbiam jego książki. Odnoszę dziwne wrażenie że każde słowo jakie jest zatopione w kartce papieru wyrywa się z niej i brnie w moją stronę. Jego styl pisania jest czymś wyjątkowym, potrafi przyciągnąć do siebie czytelników i przetrzymać ich aż do samego końca. No dobra ale nie jestem tu po to aby wychwalać Kinga…

r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1LzFCLzAwMDUxQjU1X29yaWdpbmFsXzUyMDFCRERDRERFMEJDNUQuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x

Tego samego dnia, którego skończyłem książkę zabrałem się za oglądanie filmu na motywach ,,Miasteczka Salem” . No właśnie ,,na motywach”… Ten zwrot jest wyraźnie podkreślany na początku film. Jakimś trafem zwróciłem na niego uwagę. Nie przypuszczałem że może to oznaczać wykluczenie niektórych scen z filmu bądź ich zastąpienie innymi.

Niestety muszę przyznać że wielokrotnie zdarzało mi się wjechać ze słowami ,,a w książce było inaczej…” co niezmiernie drażniło osobę oglądającą u mojego boku. Być może gdybym oglądał film bez uprzedniego ,,zjedzenia” książki może moje odczucia byłby inne w stosunku do niego.

Mówiąc w wielkim skrócie mam ból dupy o to że tak zjechali dobrze zapowiadający się film.

Do napisania

pod

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Zderzenie filmu z książką

  1. Niestety dla osob kochajacych ksiazki ogladanie ich ekranizacji to prawie zawsze bol nie tylko oczu;) ja czesto odpuszczam ogladanie ekranizacji zeby sobie oszczwdzic niesmaku i rozczarowania

    Polubienie

  2. Na wakacjach też wzięłam się za „Miasteczko” i ze wstydem muszę przyznać, że nie dobrnęłam do końca. Taki mam problem z książkami Kinga – pierwsze kilkaset czyta mi się dobrze, a potem jakoś tak zawszę „utknę”. Zaczęło jakoś irytować mnie to, że w miasteczku ZAWSZE kiedy działo się coś interesującego, King urywał akcje i pisał jakiś długi opis przemyśleń innego bohatera. Ja rozumiem, że budowanie klimatu itd., ale po kolejnym razie miałam dość ;| Cóż, kwestia gustu, z ekranizacji Kinga oglądałam tylko „Sekretne okno” (IMHO udane), za „Miasteczko” i „Lśnienie” wezmę się w najbliższej przyszłości… Kto wie, może dotrwam do końca filmu 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s